10 sierpnia 2022

Mity o prowadzeniu własnego biznesu

Osoby, które nigdy nie zetknęły się z prowadzeniem własnego przedsiębiorstwa, często wierzą w wiele mitów pojawiających się na tym polu. Często przyjmujemy je za prawdziwe, bo pasują do coraz częściej pojawiającej się narracji na profilach motywacyjnych czy przemowach trenerów rozwoju osobistego. Wiele nieświadomych osób za ich sprawą mogłoby założyć coś własnego, a potem mocno się na tym przejechać.

Wystarczy, że zatrudnisz odpowiednich ludzi


Pracodawca rzadko zatrudnia osoby przeszkolone do wykonywania określonego rodzaju pracy. Nawet jeśli ktoś ma doświadczenie zawodowe lub kwalifikacje, często nasz sposób pracy będzie dla nich obcy. W szkołach nie uczymy się tego, jak działa w praktyce danego rodzaju przedsiębiorstwo, a w firmie, w której do tej pory byliśmy zatrudnieni, dane czynności mogło wykonywać się zupełnie inaczej. Dlatego szef albo oddelegowana do tego osoba bardzo często musi poświęcić swój cenny czas, żeby zapewnić danej osobie porządne przeszkolenie i powoli wprowadzić ją w rytm pracy w nowym dla niej miejscu.

Przedsiębiorca zarabia przez sen


Wielu osobom wydaje się, że przedsiębiorca to osoba, która nic nie robi, a pieniądze same płyną. W przypadku największych korporacji może być prawdą, że przychód pojawia się nawet wtedy, kiedy ich właściciel śpi, ale nie oznacza to, że on sam niczego nie robi. Każdy przedsiębiorca pracuje ciężko na swój sukces, szczególnie na początku swojej działalności, kiedy nie stać go jeszcze na pracownika i samodzielnie musi pozyskiwać każdego nowego klienta. Przekonanie, że przedsiębiorca zarabia przez sen, pojawiło się, kiedy popularne stało się hasło dochód pasywny, ale nie trzeba mieć wcale własnej firmy, żeby go zdobyć.

Przedsiębiorcy śpią na pieniądzach


To przekonanie również pojawia się, ponieważ wielu z nas przedsiębiorcę widzi jako właściciela ogromnej korporacji zarabiającej na wszystkim. W rzeczywistości jednak większość przedsiębiorców to dokładnie takie same osoby jak my, które ledwo mogą sobie pozwolić na dwutygodniowy urlop. Każdy z nas ma ograniczone możliwości pracy, a jeśli przedsiębiorca jest sam, to nie zarabia w rok na budowę willi. Owszem, może on zarabiać ogromne pieniądze, ale przeważnie nie jest mu to w ogóle potrzebne, a do tego nie ma możliwości zarabiać więcej, niż minimum, a przecież ponosi jeszcze ogromne koszty utrzymania firmy.